K.T.O.Ś.

O chceniu jako takim
Ktoś 

Na początku kilka słów o mnie. Jestem Kimś. Mieszkam w TVN-ie, gdzie wszyscy patrzą na mnie, jak w tęczę. Co oczywiście nie jest bez znaczenia. Bo przecież, gdyby tam nie mieszkał, to na kogo by oni patrzyli jak w tęczę. No na nikogo. A tego przecież byśmy nie chcieli.

Zresztą wielu rzeczy byśmy nie chcieli. Polskiej reprezentacji piłkarskiej nie chce się przegrywać, mi się nie chce nie chcieć. A taki prezydent Duda, to nie chce przyjść do Bubu. I to mimo, że Bubu zaprasza.

Znacznej części rodaków nie chce się również chodzić na wybory, co jest dość zabawne, bo potem chce im się narzekać i retorycznie pytać „kto ich wybrał”. I to pomimo, że odpowiedź jest raczej oczywista i brzmi „nie oni”, bo im się nie chciało. Innym jeszcze nie chce się czytać, kolejnym nie chce się myśleć a jeszcze następnym to się nic nie chce.

I tutaj jest właściwie czas na jaką celną puentę. Którą oczywiście mógłbym napisać, ale nie napiszę bo mi się nie chce.

I widzicie, jak to głupio wygląda?

Może jednak zechcielibyście chcieć. Co?

O grawitacji i wierze w siebie
Następny artykuł:

O grawitacji i wierze w siebie

tvnpix