K.T.O.Ś.

Desperados, czyli rajtuzy w arbuzy. O!
Ktoś 

Na początek kilka słów o mnie. Jestem Kimś. Mieszkam w TVN-ie, gdzie wszyscy patrzą na mnie jak w tęczę. No chyba że coś nie halo, bo wtedy wzrok mają anielski, pełen słodyczy, niewinności i szczerej słowiańskiej duszy boleśnie łopoczącej w wietrze podejrzenia. Znam ten wzrok, bo sam okazjonalnie stosuję. Szczególnie w sytuacjach niedocenionego bohaterstwa, którym to bohaterstwem – jak powszechnie wiadomo – wykazuje się regularnie i całkowicie bezinteresownie.  Ponieważ żaden dobry uczynek nie ujdzie bez kary, jestem gotowy na każdą ewentualność. Nawet na zostanie osobnikiem znanym i popularnym, czyli takim którego głównym zadaniem jest otwieranie wszystkiego, co się da - tudzież okazjonalne uświetnianie blaskiem swojej obecności. I to nawet gdyby wymagało to założenia najnowszych ciuchów z kolekcji Schleswiga-Holsteina, Baden-Badena czy nawet Buda-Pesztu.
Ba! Nie cofnę się nawet przez założeniem rajtuzków w arbuzki...

No dobra! Żartowałem! Prima Aprilis!

Rajtuzy w arbuzy ma Chajzer…

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
O mądrości narodów słów kilka
Następny artykuł:

O mądrości narodów słów kilka

tvnpix